Załóż konto | Przypomnij hasło
Filtruj wg spółki:
Egzamin maklerski
Wyświetleń: 12144. Obserwuje: 11 osób.
Post: #1 
2011-12-13 21:24

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
Witam inwestoròw, mój siostrzeniec skończył ostatnio 19 lat i bardzo chciałby zostać maklerem. Święta się zbliżają a ja chciałbym mu kupić jakąś fajną książkę, która pomoże mu na początku.

Nie jest za bardzo w tych sprawach zaawansowany, a ja nie chciałbym go zniechęcać bardzo skomplikowanym podręcznikiem.
Najlepiej, żeby to pismo dotyczyło bardziej matematyki finansowej , a nie prawa.
Znacie może taki podręcznik/książkę?

Z gòry dziękuję.

Post: #2 
2011-12-13 21:26

Jason

Posty: 108
Shouty: 24287
0
http://www.maklerska.pl/literatura_dla_doradcow_inwestycyjnych_i_maklerow.php i to by bylo na tyle w tym temacie
Byki i niedźwiedzie zarabiają, a świnie idą na rzeź

Post: #3 
2011-12-13 21:27

topola

Tańczący z wykresami
Warszawa
Posty: 512
Shouty: 28054
0
Powiedz siostrzeńcowi, że zostanie maklerem to cholernie ciężka sprawa, a pieniądze z tego są gówniane i ostatecznie siedzi taki w placówce DM i opycha ludziom akcje ze świeżych emisji.

Niech się lepiej uczy gry na giełdzie, wtedy, jeśli mu się powiedzie, będzie sobie sam sterem, żeglarzem i okrętem.

Co do podręczników akademickich to Jajuga. A co do książek o giełdzie to jest oddzielny wątek na forum.

Z inwestorsko-traderskim pozdrowieniem,

Topola :D
https://humanista-na-gieldzie.blogspot.com

Post: #4 
2011-12-13 21:28

rodzina

Katowice
Posty: 22
Shouty: 10617
0
Jason napisał:
http://www.maklerska.pl/literatura_dla_doradcow_inwestycyjnych_i_maklerow.php i to by bylo na tyle w tym temacie


hehe, podałeś mu wędkę a nie rybkę :p

Post: #5 
2011-12-13 21:48

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
topola napisał:
Powiedz siostrzeńcowi, że zostanie maklerem to cholernie ciężka sprawa, a pieniądze z tego są gówniane i ostatecznie siedzi taki w placówce DM i opycha ludziom akcje ze świeżych emisji.

Niech się lepiej uczy gry na giełdzie, wtedy, jeśli mu się powiedzie, będzie sobie sam sterem, żeglarzem i okrętem.

Co do podręczników akademickich to Jajuga. A co do książek o giełdzie to jest oddzielny wątek na forum.

Z inwestorsko-traderskim pozdrowieniem,

Topola :D


Ciekawe, ale ucząc się na egzamin maklerski z matematyki finansowej, można ròwnież wiele o giełdzie wynieść.
Ale masz rację, to może lepiej kupie mu jakąś inną lekturę...
Ogòlnie wolałbym coś mu kupić o obliczaniu wartości akcji , matematyce finansowej ,metodzie grahama , żeby majątku rodzinnego nie przegrał Dzięki

Post: #6 
2011-12-13 21:51

topola

Tańczący z wykresami
Warszawa
Posty: 512
Shouty: 28054
0
Ucząc się o zasadach obrotu niewiele się dowiesz w zakresie ochrony kapitału.

Dopiero jak się dostaje po dupie na 50% lub więcej portfela, wtedy się wynosi tę cenną wiedzę, że trzeba ciągle monitorować ekspozycję na ryzyko. A to przychodzi z praktyką, bo niby z książek wiesz, ale dopóki nie zaboli, się tego nie wie.

A majątkiem rodzinnym to lepiej niech nie gra. Niech idzie do pracy, zachrzania po 50-kilka godzin tygodniowo, a następnie wrzuci oszczędności na giełdę. Zapewniam Cię, że zupełnie inaczej się wtedy traktuje kasę
https://humanista-na-gieldzie.blogspot.com

Post: #7 
2011-12-13 22:03

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
topola napisał:
Ucząc się o zasadach obrotu niewiele się dowiesz w zakresie ochrony kapitału.

Dopiero jak się dostaje po dupie na 50% lub więcej portfela, wtedy się wynosi tę cenną wiedzę, że trzeba ciągle monitorować ekspozycję na ryzyko. A to przychodzi z praktyką, bo niby z książek wiesz, ale dopóki nie zaboli, się tego nie wie.

A majątkiem rodzinnym to lepiej niech nie gra. Niech idzie do pracy, zachrzania po 50-kilka godzin tygodniowo, a następnie wrzuci oszczędności na giełdę. Zapewniam Cię, że zupełnie inaczej się wtedy traktuje kasę


Faktycznie, kupie mu coś żeby ostrożnie sobie zaczął grać. Z czasem sam się nauczy. Dam mu coś o matematyce finansowej i o jak ostrożnie wejść na rynek finansowy. Dzięki za pomoc

Post: #8 
2011-12-13 22:05

Jason

Posty: 108
Shouty: 24287
0
jako coś lekkiego polecam książkę " Droga inwestora", uważam że to łagodne wprowadzenie w temat giełdy i emocji z nią związanej
Byki i niedźwiedzie zarabiają, a świnie idą na rzeź

Post: #9 
2011-12-15 19:04

Macko

Admin
Kraków/Bielsko-Biała
Posty: 494
Shouty: 34675
0
a ja polecam "Wspomnienia gracza giełdowego" ("Reminiscences of a Stock Operator") fajna ksiazka opowiadajaca historie jednego z najwiekszych spekulantow poczatku XX wieku.
Byle do przodu...
https://gragieldowa.pl

Post: #10 
2011-12-20 20:06

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
Topola jakie pieniądze (konkretne kwoty) są dla Ciebie niegówniane i jaki musiałbyś mieć kapitał by systematycznie co miesiąc osiągać niegównianą stopę zwrotu?

Post: #11 
2011-12-20 20:19

topola

Tańczący z wykresami
Warszawa
Posty: 512
Shouty: 28054
0
Trudne pytanie, bo obawiam, się, że nie umiem na nie odpowiedzieć

Po pierwsze, niegówniane są dla mnie każde kwoty, których uzyskanie wymaga mniejszego wysiłku niż zarobienie na etacie. A w zasadzie każde pieniądze są niegówniane. Np. od kilku dni negocjuję mailowo i przygotowuję transakcję (pozagiełdową), na której zarobię niecałe 100 zł. Ale stówa piechotą nie chodzi :D

Co do stopy zwrotu to nie ma takiej kwoty, gdyż ją po prostu dyktuje rynek. Nie wypracowałem jeszcze technik pozwalających na stabilne nn%, niezależnie od sytuacji na rynkach.

Ale jeśli chodzi o kwoty pozwalające na swobodne rządzenie się kapitałem to powiem, że jest to w mojej ocenie 20 tysięcy PLN, gdyż wtedy już możesz się dywersyfikować, możesz próbować kontraktów terminowych i opcji bez ryzyka, że szybko znikniesz z powierzchni

Generalnie trudne pytania zadałeś :D
https://humanista-na-gieldzie.blogspot.com

Post: #12 
2011-12-21 12:27

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
No właśnie, można być jak to nazwałeś sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem, ale siedzenie w placówce biura maklerskiego i opychanie ludziom akcji ma tą zaletę że miesiąc w miesiąc wpływa ta określona suma na konto. Jako trader na samozatrudnieniu tego nie masz, nieraz pracujesz by na koniec tygodnia mieć mniej pieniędzy niż na początku.

Trudność zdania licencji to kwestia względna, myślę jednak że wzmianka o jej posiadaniu w cv mocno wyróżnia kandydata w gronie szukających pracy. Zdaje sobie oczywiście sprawę że Murphy z Elderem bardziej się przydają niż Jajuga i prawo nadzoru finansowego jeśli chodzi o zarabianie pieniędzy grając na giełdzie.

Post: #13 
2011-12-21 21:23

topola

Tańczący z wykresami
Warszawa
Posty: 512
Shouty: 28054
0
Tutaj jest kwestia tej premii za ryzyko. Jeśli się opłaca to warto grać, a jak komuś nie wychodzi to niech siedzi na etacie.

Poza tym właśnie istotna jest tu stabilność. Dlatego nie przechodzi się na życie z giełdy przy kapitale 50 tysięcy, ale co najmniej pół miliona, gdzie nawet te 10% zysku daje Ci powyżej średniej krajowej miesięcznie.

Z drugiej strony najlepiej jest zarobić milion, wrzucić go na lokatę i dopiero wtedy, wiedząc że możesz żyć z odsetek, odpuszczać sobie pracę.
https://humanista-na-gieldzie.blogspot.com

Post: #14 
2011-12-26 00:12

Lazok

Poznań
Posty: 9
Shouty: 85
0
topola napisał:
co najmniej pół miliona, gdzie nawet te 10% zysku daje Ci powyżej średniej krajowej miesięcznie


10% zysku ale jaki okres miałeś na myśli? (pytanie dość oczywiste ale jednak musiałem je zadać z pewnych względów)

wiem, że każdy poniżej roku spełnia ten warunek ale tak akurat sobie coś ostatnio liczyłem odnośnie mojej strategi, przeglądałem wypowiedzi różnych osób i zadziwiające jak każdy inaczej na to patrzy... mniejsza, za długo żeby tłumaczyć; powiedzmy, że pytam z ciekawości

Edytowany 2 raz-y, ostatni raz: 2011-12-26 00:17:10

Post: #15 
2011-12-26 11:40

topola

Tańczący z wykresami
Warszawa
Posty: 512
Shouty: 28054
0
10% rocznie, co od 500 tysięcy daje 3375 zł miesięcznie na rękę (po odjęciu podatku).

Oczywiście w razie jakiegoś obsunięcia, nie ma się co jeść, a także nie akumuluje się kapitału tylko wszystko przejada. Niemniej przy stabilnej stopie zwrotu, można się już z pół miliona utrzymać.
https://humanista-na-gieldzie.blogspot.com

Post: #16 
2012-01-02 17:31

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
topola napisał:
Powiedz siostrzeńcowi, że zostanie maklerem to cholernie ciężka sprawa, a pieniądze z tego są gówniane i ostatecznie siedzi taki w placówce DM i opycha ludziom akcje ze świeżych emisji.


jeżeli siedzi się w oddziale w Koziej Wólce to może i tak, ale kto siedzi w jakimś zapyziałym oddziale z licencją maklera? W centrali DM można już zarabiać całkiem przwoite pieniądze, inna sprawa że zazwyczaj nie potrzeba do tego licencji. Niby wiedza, która jest wymagana na ezgaminie nie jest w większości przydatna w codziennym wykonywaniu zawodu, to jednak ten papier jest potwierdzeniem usystematyzowanej wiedzy z zakresu finansów i zainteresowania rynkiem.

Co do książki to również polecam Jajugę. Nie dość, że pokrywa w zasadzie wszystkie najważniejsze kwestie to jest napisana całkiem przystępnym językiem.

Post: #17 
2012-02-06 13:37

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
topola napisał:
Tutaj jest kwestia tej premii za ryzyko. Jeśli się opłaca to warto grać, a jak komuś nie wychodzi to niech siedzi na etacie.

Poza tym właśnie istotna jest tu stabilność. Dlatego nie przechodzi się na życie z giełdy przy kapitale 50 tysięcy, ale co najmniej pół miliona, gdzie nawet te 10% zysku daje Ci powyżej średniej krajowej miesięcznie.

Z drugiej strony najlepiej jest zarobić milion, wrzucić go na lokatę i dopiero wtedy, wiedząc że możesz żyć z odsetek, odpuszczać sobie pracę.


Trudno ukryć, że życie rentiera jest kuszące.

Post: #18 
2012-02-12 12:39

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
Witajcie!

Tak się składa, że jestem maklerem więc mogę coś dodać.

Bardzo ważnym plusem siedzenia w dm jest to, że robię to co lubię i jeszcze mi za to płacą


http://maklerblog.pl/

Post: #19 
2012-02-21 18:58

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
maklerblog napisał:
Witajcie!

Tak się składa, że jestem maklerem więc mogę coś dodać.

Bardzo ważnym plusem siedzenia w dm jest to, że robię to co lubię i jeszcze mi za to płacą


http://maklerblog.pl/


Tak samo jak każda inna praca, która jedncześnie jest pasją... Ważniejsze jest to, żeby robił to dobrze i w renomowanym DM

Post: #20 
2012-02-22 17:01

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
Jeżeli chce się starać to niech ucz się, nie koniecznie musi być potem maklerem a owy egzamin może traktować jako przystanek w drodze do egzaminu na doradcę inwestycyjnego. Zdanie takiego egzaminu będzie dobrze wyglądać w CV i świadczyć o znajomości rynku kapitałowego, z uwagi na państwowy charakter tego egzaminu. Jeżeli nie zostanie maklerem to zawsze rozszerzy swoją wiedzę na ten temat co pozwoli mu zdobyć pierwszą bramkę w drodze do profesjonalnego inwestowania.

Nie ma czego takiego jak brak pracy w jakimś zawodzie, dla najlepszych będzie ona zawsze a każdy może być dobry. Wystarczy chcieć i dążyć do celu. Good luck !!

Edytowany 1 raz-y, ostatni raz: 2019-12-15 21:24:08

GPWŚwiatWaluty
 Notowania GPW
WIG85852.4-0.65%17:09
WIG202476.4-0.80%17:09
WIG20 Fut2452.0-1.13%17:04
WIG20USD629.0-1.01%17:15
mWIG406292.8-0.51%17:09
sWIG8024850.0+0.33%17:09
 Notowania Świat
Dow40287.5-0.93%22:03
Nasdaq17726.9-0.81%22:00
Nikkei40063.8-0.16%8:15
DAX18165.6-1.03%17:31
Ropa WTI78.7-3.26%22:58
Złoto2398.6-1.91%22:00
 Notowania Waluty
EUR/PLN4.28713-0.12%22:00
CHF/PLN4.43227-0.12%22:00
USD/PLN3.94056+0.04%22:00
EUR/USD1.08795-0.17%22:00
GBP/USD1.29108-0.26%22:00
USD/JPY157.509+0.10%22:00
Forum
» Gra - dywidendy 2014 [5]
» Massmedica [3]
» Zbiorczy temat z prośbą o... [10]
» ArenaPL - HiPowerSa [1][ARE]
» Handel walutami [1]
» conajbardziej oplacasiue... [1][IFI]
» witam [1]
» sprzedaż wycofanego ALUMETALu [9][CNT]
» Dywidendy 2023 [0]
» prośba o dodanie ETCGLDRMAU [0]
Blogi - najnowsze wpisy
»thomasoo: Kozak podbija giełde XDD
»gra: Dni bez sesji 2016
»sygnaly-at: Jeden wykres zastępuje 1000 słów - MSW
»gra: Podsumowanie roku w grze, 2014 w liczbach
»gra: GPW dni bez sesji w roku 2015
Dane giełdowe dostarcza Statica - statica.pl