Załóż konto | Przypomnij hasło
Zapamiętaj mnie
Wybierz spółkę:
NoweSpółkiAnalizyGiełdaGospodarkaGraOffTopic
Globalny reset - upadek systemu monetarnego
Wyświetleń: 5436. Obserwuje: 4 osób.
Post: #1 
2014-06-13 19:54

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
Cześć,
Uzbierałem trochę grosza i zastanawiam się jak uchronić posiadany kapitał przed nadchodzącym (podobno) upadkiem systemu monetarnego. Największe obawy wzbudza we mnie wizja ogromnej inflacji, która w moment wciągnie cały posiadany przeze mnie kapitał. Wykombinowałem coś takiego: Inwestuję obecnie w pożyczki społecznościowe i nie chciałbym rezygnować z tej metody inwestowania więc żeby zabezpieczyć się przed inflacją kupiłbym nieruchomość na kredyt, który mniej więcej byłby równowagą dla posiadanego kapitału i w razie zapowiadanego resetu zostałbym bez pieniędzy i bez kredytu, ale z nieruchomością. Skąd to wziąłem? Z opowiadań rodziców i ich rówieśników wiem, że po transformacji w 89. osoby posiadające kapitał, na skutek szalejącej inflacji straciły praktycznie całą jego wartość. Za to osoby z kredytami bardzo szybko je spłaciły i mogły cieszyć się własnym domem.
Pozdrawiam,
Paweł

Post: #2 
2014-06-13 20:16

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
Po pierwsze, ten kto miał kapitał a nie oszczędności to po '89 żył też dobrze. Ci co mieli oszczędności "w bankach", to stracili wszystko i tu zgoda.

Co do kredytów, to podobna historia. Ci co mieli w tych niby bankach kredyty to dużo zyskali przez inflację. Ale tylko ci co byli na garnuszku władzy, lub wiedzieli, że taki czy owy przepis wejdzie w życie tego, czy innego dnia. Te przepisy regulowały bardzo dużo i wtedy ten kredyt się zwracał, bo wiadomo było co importować, a czego nie. Dla normalnego zjadacza chleba też się opłacał, ale nie miał takiego przełożenia jak to co opisałem wyżej.

Nam nie grozi coś takiego jak załamanie waluty, no chyba, że wejdziemy do strefy Euro. Wtedy sytuacja zmieni się diametralnie. Dziś posiadanie złotego nas chroni.

To co napisałeś o posiadaniu kredytu i nieruchomości, to ok. Ale tylko wtedy jak będziemy w strefie Euro. Bo w naszym systemie walutowym po prostu wpadniesz w pętlę zadłużenia. Własną walutę zawsze chroni się, a jak on jest "wspólna" to już cyrki na ten temat widzieliśmy, widzimy i jeszcze zobaczymy.

Po ostatnie, to bym był ostrożny, choć pomysł posiadania rzeczy trwałych to plus, to chęć wykonania tego to minus (na stan dzisiejszy).

Post: #3 
2014-06-13 22:05

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
Nie rozumiem co masz na myśli mówiąc "(...)to chęć wykonania tego to minus (na stan dzisiejszy)". O jakie wykonanie chodzi?
Dzięki za opinię.

Post: #4 
2014-06-13 22:07

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
Bo zostaniesz z kredytami i w efekcie z brakiem nieruchomości.

Post: #5 
2014-06-16 14:27

jankowski

Warszawa
Posty: 77
Shouty: 1328
0
W przypadku załamania waluty, to nieruchomość, złoto, akcje chronią przed utratą kapitału w podobny sposób.
Jedyne co się nie opłaca, to trzymanie pieniędzy "w skarpecie", bo na tym zawsze stracisz. W każdym innym przypadku możesz stracić (nieudana inwestycja), ale możesz też zyskać.
A czy to będą nieruchomości, czy metale, czy udziały w spółkach, to już drugorzędna sprawa.

Post: #6 
2014-06-16 14:30

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
jankowski

Owszem nieruchomość ochroni, ale jak kupiłeś za własną kasę. Jak zostanie ci kredyt i to bum co pisze autor nastąpi wtedy to jest się w kiepskiej sytuacji. Złoto zawsze chroniło i zapewne będzie jeszcze długo chronić.

A i jeszcze jedno, użyłem w swojej wypowiedzi kapitał, chodzi mi o wiedzę, umiejętności, a nie kasę

Post: #7 
2014-06-17 20:35

luczek

Posty: 179
Shouty: 756
0
Jeśli wybuchnie hiperinflacja, to żeby ją zgasić pewnie podniosą stopy. A jak podniosą stopy to z kredytem mogą być problemy.
"Jestem anonimowym przegrywającym " :P

Post: #8 
2014-06-21 20:55

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
Uzbierałem trochę grosza i zastanawiam się jak uchronić posiadany kapitał przed nadchodzącym (podobno) upadkiem systemu monetarnego.

Taki upadek wydaje się nieunikniony. Pytanie tylko kiedy i jak. Na drugie pytanie odpowiedź jest dość prosta, choć pesymistyczna: historycznie takie problemy finansowe rozwiązywane były za pomocą wielkich wojen. Czy tak będzie i tym razem? Któż to wie. A może będzie to wojna nowego typu – bez konieczności zabijania milionów ludzi i burzenia miast?
Co do terminu to można strzelać ;-), że w ciągu kilku lat coś musi się wydarzyć.
Największe obawy wzbudza we mnie wizja ogromnej inflacji, która w moment wciągnie cały posiadany przeze mnie kapitał.
Z opowiadań rodziców i ich rówieśników wiem, że po transformacji w 89. osoby posiadające kapitał, na skutek szalejącej inflacji straciły praktycznie całą jego wartość. Za to osoby z kredytami bardzo szybko je spłaciły i mogły cieszyć się własnym domem.

Nie wiem skąd masz informacje o „szybkim spłacaniu” kredytu? Na początku lat 90-tych stopy procentowe wynosiły kilkadziesiąt procent … miesięcznie! Bardzo wiele podmiotów wpadło w spiralę zadłużenia. Być może jakieś kredyty na stały procent lub nieoprocentowane pożyczki zakładowe spłacało się łatwo, ale obecnie biorąc kredyt hipoteczny przeważnie masz zmienną stopę, co przy hiperinflacji oznacza skokowy wzrost odsetek!
Co do bezpieczeństwa w przypadku prawdziwego krachu, to zapewnia je w zasadzie tylko złoto w formie fizycznej, czyli sztabki, monety lub biżuteria. Oczywiście nie zdeponowane w banku, lecz zakopane w ogródku w tylko Tobie znanym miejscu  W przypadku globalnego krachu cały system finansowy może ulec załamaniu, co oznacza, że wszystkie aktywa papierowe (np. certyfikaty na złoto) staną się bezwartościowe, a w przypadku wojny nieruchomości mogą obniżyć soją wartość ;-) Natomiast złota moneta zawsze i wszędzie była, jest i będzie uznanym środkiem płatniczym.
I to by było tyle (w telegraficznym skrócie) na temat obrony przed globalnym resetem :-)

Post: #9 
2014-06-21 21:14

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
Super FOREX, piszemy o tym samym, tylko ja na forum już nie używam takich argumentów jak na shoutcie

Ale co do kredytów na początku lat 90- tych był prosty rachunek i proste liczenie. Jak tego nie wiesz to może nie komentuj Wiesz ja bym chciał mieć wtedy kredyt. Jak ktoś nie ma pojęcia jak działa hiper inflacja to jest idiotą Bo to wykorzystuje się prosto, mogli nawet zrobić stopy procentowe 1000% a inflacja w momencie podniesienia to 1200%. Jak nie pamiętasz, to Balcerowicz uwolnił walutę i to się wszystko stało. I kto zarabiał ?? Wiesz niczego nie oczekuję po za prawdą tamtych czasów. A wiem jak to wyglądało z opowieści mojego ojca, a potem skonfrontowania tego na studiach Więc proszę, nie mów mi kto zarabia na bankructwach lub dodrukach, albo obu rzeczach na raz

Post: #10 
2014-06-24 12:09

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
Abramis napisał:
Ale co do kredytów na początku lat 90- tych był prosty rachunek i proste liczenie. Jak tego nie wiesz to może nie komentuj Wiesz ja bym chciał mieć wtedy kredyt.

No cóż, przyznaję, że nie wiem wszystkiego :-)
Natomiast co do kredytów w latach 90-tych, to było różnie. Polecam drugi akapit:
http://www.smd-foksal.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=119:co-to-jest-kredyt-starego-portfela?&Itemid=41
Wprowadzona została ustawa z 28 grudnia 1989 r. o uporządkowaniu stosunków kredytowych. Tu dokładniejsza analiza jej skutków: http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0CB8QFjAA&url=http%3A%2F%2Fbiurose.sejm.gov.pl%2Fteksty_pdf_93%2Fr-50.pdf&ei=ZUypU7yYAoSM7AaJpYDwBw&usg=AFQjCNGBxFzWkPDQhYV7kajAJ0aeoFCzHA&sig2=p5s_18frts_3s9Y8yzUKKA

Polecam również zapoznanie sie z genezą powstania Samoobrony i casusem kredytów mieszkaniowych Alicja.

Co do tzw. "uwolnienia" złotówki, to lata PRL-u nauczyły obywateli, żeby nie ufać władzy i trzymać dolary. Balcerowicz zamroził kurs USDPLN, co oznaczało, że osoby które zamieniły dolary na złotówki i trzymały je na lokacie (zupełnie nieracjonalne działanie z punktu widzenia doświadczenia ostatnich kilkudziesięciu lat) zarobiły po kilkaset procent [tak obłowili sie zagraniczni spekulanci], natomiast Ci co trzymali dolary stracili duże kilkadziesiąt procent.

Post: #11 
2014-06-25 20:11

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
A co sądzicie o takiej opcji: kasa w złoto, mieszkanie (dom) na kredyt, warunek - złoto>kredyt?

Post: #12 
2014-06-30 13:38

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
stinger napisał:
A co sądzicie o takiej opcji: kasa w złoto, mieszkanie (dom) na kredyt, warunek - złoto>kredyt?

W systemie amerykańskim, gdzie kredyt jest przypisany do domu taka strategia byłaby całkiem ok.
Niestety w Polsce zaciągając zobowiązanie kredytowe odpowiadasz całym swoim majątkiem, więc ew. problem z kredytem może pogrążyć nie tylko mieszkanie/dom, ale i finanse osobiste, a nawet dosiegnąć spadkobierców.

Warunek złoto>kredyt dość łatwo wyliczyć na teraz, ale co sie będzie działo z cenaą złota i kredytem za 5-10 lat nie jest już takie oczywiste.

Post: #13 
2014-07-04 20:38

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
Złoto było, jest i jak widać dalej będzie najlepszym zabezpieczeniem. Ale jak ktoś liczy wartość złota, to oznacza, że nie wie co ten kruszec sobą reprezentuje.

Po 1, wydobycie złota jest znane i się nie zwiększy, może co najwyżej zmaleć. Najbardziej prawdopodobne jest utrzymanie dotychczasowego wydobycia rocznego.

Po 2, uncja złota to uncja złota, co za różnica czy liczymy jej wartość do dolara, euro itp. Może policzmy do waluty Zimbabwe, to będzie o wiele bardziej efektowne. Uncja jest warta tyle co ktoś chce za nią zapłacić i dodatkowo jak bardzo chce ją posiadać w zamian. Bo chęć posiadania, a zapłacenia to dwie różne rzeczy. Moim zdaniem złoto jest o wiele bardziej wartościowe niż jego kurs. Bo kurs to jest tylko jakaś umowna cena spot.

Po 3, jak podejść do tematu jak stringer, to należy tutaj tylko zrobić wymianę barterową. Mam złoto, chcę mieszkanie i płacę złotem w zamian. Towar za towar i każdy jest happy. Oczywiście wartość określi się pośrednio poprzez ceny spot złota np. w złotych i tak samo mieszkania. W takiej wymianie ciężko by było znaleźć człowieka, co by się nie skusił na taką rzecz. Obie strony zyskują w tym momencie.

Pozdrawiam,

Abramis

Edytowany 1 raz-y, ostatni raz: 2015-05-16 19:20:56

Post: #14 
2014-07-06 11:40

Usunięty

Posty: 0
Shouty: 0
0
Oczywiście wiem, ze cena złota to nie wszystko. Zwłaszcza teraz, gdy na comexie kurs jest sterowany przez największe banki. Dlatego najprawdopodobniej ulokuję w złocie fizycznym swoje środki, które nie są mi potrzebne teraz i nie będą przez długi, bliżej nieokreślony, czas.
Dzięki wszystkim za odpowiedzi.
Pozdrawiam

Edytowany 1 raz-y, ostatni raz: 2020-07-25 10:18:27

GPWŚwiatWaluty
Forum
» Dywidenda [0]WAWEL
» Wskaźniki - prośba o podpowiedź [6]
» INFRA [1]INFRA
» Spadło dość pytanie czy warto wchodzić [1]NGGAMES
» prośba o dodanie spółki Duality SA (DUA) [0]CZTOREBKA
» prosba o dodanie [65]ETFSP500
» Pracowniczy program zakupu akcji [0]
» Czy warto już kupować ? [2]MERCATOR
» Portfel - Techniczne [4]
» Boruta --> HUB.TECH [9]Hub.Tech
Blogi - najnowsze wpisy
»thomasoo: Kozak podbija giełde XDD
»gra: Dni bez sesji 2016
»sygnaly-at: Jeden wykres zastępuje 1000 słów - MSW
»gra: Podsumowanie roku w grze, 2014 w liczbach
»gra: GPW dni bez sesji w roku 2015
Dane giełdowe dostarcza Statica. Notowania w czasie rzeczywistym: statica.pl